Recenzja „Mroczne sigile. Kogo zdradza los” Anny Benning
Ten jeden sigil miał zostać na zawsze zapomniany, a zadecyduje o wszystkim. Rayne została Lady Mirroru, podczas gdy Oko odeszło, a Adam stał się zdrajcą dla świata magii. Sędziowie pokoju nie widzą zagrożenia ze strony Leonore, a za priorytet uznają obsadzenie nowego powiernika Kości Przeznaczenia – i mają kandydata. Tymczasem, w Primie rządzi Leonore za pomocą swoich marionetek i infekuje coraz więcej ludzi, magią chaosu. Tuż pod jej nosem znajdują się wskazówki, jak ją pokonać, pozostawione przez…
Ostatni tom serii czyli oczekiwanie na grand finale, który… nigdy nie następuje. Koniec książki to połączenie przypadków i tradycyjnej bezsilności bohaterki. Ogólnie rzecz biorąc, do ostatnich stron, nie czuć, że historia ma się ku końcowi. Jest tyle niewiadomych i podprowadzeń, które nagle się wyjaśniają i to nie zawsze wiarygodnie. Ciągle działa się jakaś akcja, która powinna zbliżać nas do końca, i która tego nie robiła. Jednocześnie, w cudowny sposób znaleźliśmy się przed ostatnimi drzwiami.
Znowu główna bohaterka nie popisała się umiejętnościami. Wielokrotnie uniknęła śmierci przez przypadek, bo akurat wtedy nie mogła nic zrobić. Prawdę mówiąc, w kontekście całości było to frustrujące – główna bohaterka, która w kluczowych momentach może tylko patrzeć. Pomimo to, całość czyta się bardzo dobrze. Mirror jako lustrzane odbicie świata jest ciekawym konceptem, jego tradycje i ograniczenia napędzały fabułę, bo zmuszały kolejne postaci do przeciwstawiania się im.
Z perspektywy, rozumiem wszelkie zabiegi fabularne. Dlaczego Adam został pozbawiony Kości? Dlaczego Echo był taki wyjątkowy? Nie mogę się doczepić, że coś wzięło się znikąd, nawet jeśli było to mało wiarygodne. Historia była dobrze przemyślana, zaplanowana od początku i to jest duży plus. To czego nie rozumiem, to dlaczego Lily musiała…
